You are viewing yoda_mith

yoda_mith
22 May 2013 @ 06:51 pm
Dzień 45: Dobry film Sci-Fi

"Blade Runner". Harrison Ford, Vangelis i all those moments lost in time like tears in the rain. Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?

 
 
yoda_mith
22 May 2013 @ 06:44 pm
Dzień 44: Film, który lubisz choć ludzie się tego po tobie nie spodziewają

Na "Dom Zły" poszłam tylko dlatego, że dostałam bilet i Baśka nalegała. Jak nie przepadam za polskimi filmami i jak nie znoszę realizmu - naprawdę był dobry. Plus Więckiewicz w roli prokuratora dziwnie przypominającego... Mniejsza z tym. Jeszcze mnie scigną za zniesławienie.

 
 
yoda_mith
22 May 2013 @ 06:33 pm
Dzień 43: Film Twoim zdaniem zdecydowanie przeceniany

"Skyfall". Ze względu na recenzje ludzi, których poważam, i zmasowany atak Adele, zawiesiłam duszę na kołku i obejrzałam. Wniosek: jeśli to jest najlepszy Bond, to ja już nie chcę oglądać Bondów. Pomijając Drewniany Kołek w roli głownej, całość była zwyczajnie za długa. I nudna. Podejrzewam, że problem leży w tym, że na siłę usiłuje się "uczłowieczyć" Bonda, jednocześnie serwując klasycznie bondowe numery typu nawalanka na pędzącym pociągu. W efekcie wychodzi kiszka.
Naprawdę obroniła się jedynie Adele.

 
 
yoda_mith
21 May 2013 @ 07:05 pm
Dzień 42: Film obecnie w kinach, którego nie masz zamiaru oglądać

Chyba szybciej będzie wymienić to, co ewentualnie mogę rozważyć... ;) Z tych, których "na pewno nie" - "Oszukane". Nawet Żmijewski nie pomoże :(

 
 
yoda_mith
21 May 2013 @ 06:56 pm
Dzień 41: Film obecnie w kinach, który chcesz zobaczyć

Hmmm, zakładając, że tydzień w tą, tydzień w tą nie robi różnicy, "Star Trek: Into Darkness". Wymagam odmóżdżenia.

 
 
yoda_mith
21 May 2013 @ 06:51 pm
Dzień 40: Dobry film, który nigdy nie trafił do kin

"Third Star". Sama się sobie dziwiłam, że obejrzałam, ale faza na Benny'ego Kuleczkę robi swoje. Bardzo dobry, choć boli.

 
 
yoda_mith
21 May 2013 @ 06:42 pm
Wygląda na to, że skazana jestem na nadrabianie w rytmie wtorkowo-środowo-czwartkowym ;)

Dzień 39: Film, który widziałaś mnóstwo razy

Ponieważ "Casablanca" została królową innej kategorii, tu wymieniamy "Love Actually". Nie przepuszczę żadnej emisji, o ile tylko mam stosowny kanał w telewizorze... :)



Czy skoro film ma już dziesięć lat, to można go zaliczyć do Golden Oldies? ;)
 
 
yoda_mith
16 May 2013 @ 08:16 am
Dzień 38: Film reklamowany rewelacyjnym plakatem

Hmmm... Przez chwilę się wahałam, ale ponieważ Gwiezdne Wojny już były, w tej kategorii "Piękna i Bestia" oraz jej amerykański plakat:



Nie, jednak GW też wspomnę. O ile "Mroczne widmo" było... *otrząsa się*, o tyle plakat mieli rewelacyjny:

 
 
yoda_mith
16 May 2013 @ 08:09 am
Dzień 37: Film ze znakomitą muzyką

Och, ciężkie... Williams? Zimmer? Williams? Który Williams? Potter? A może Park Jurajski? Indiana Jones!
A jednak. Jeśli mam wskazać muzykę, która zrobiła na mnie największe wrażenie ever, to zdecydowanie Ennio Morricone i jego "Misja". Kiedy usłyszałam ją po raz pierwszy, w najlepszym Dolby Surround jaki można było uzyskać w Załęczu Wielkim w 1991 roku (czyli wyjątkowo zdumiewająco dobrym, uwierzcie), jeszcze nie znając filmu, przeraziła mnie śmiertelnie. Jak ja się jej bałam... Dopiero po latach doceniłam genialność.
On Earth as it is in Heaven.

 
 
yoda_mith
15 May 2013 @ 08:15 am
Dzień 36: Musical, który widziałaś

"My Fair Lady"! Czyli bolly honoris causa. Ma nawet "Intermission" :D



Jeden z niewielu zachowanych fragmentów, w którym Audrey Hepburn śpiewa sama (w całym filmie piosenki śpiewa Marnie Nixon). Plus Jeremy Brett (Sherlock Holmes z serii Granady) w roli Freddie'go. Mniam!